Przewodnik po świecie polskiego rzemiosła 

Po 40 latach zamyka pracownię jubilerską w Sanoku. 
To, co planuje zrobić potem, nikogo się nie spodziewał

WIADOMOŚCI Z POLSKI

09.04.2026, 16:15

Magdalena Nowak

SANOK —  Już wkrótce drzwi fizycznego sklepu zamkną się na zawsze. Decyzja nie była dramatyczna. Była praktyczna.

 

"Mam 63 lata. Stanie w sklepie po 10 godzin dziennie, sześć dni w tygodniu — organizm mówi dość. Ale nadal kocham tworzyć biżuterię. Potrzebowałam tylko innego sposobu."

Dwa miesiące temu wnuczka zaproponowała sklep internetowy. Kasia była sceptyczna. "Pomyślałam: kto będzie kupował od kogoś w moim wieku przez internet?" Ale spróbowała — jeszcze zanim ogłosiła zamknięcie fizycznego sklepu.

Dziś, dwa miesiące później, wysyła biżuterię w całej Polsce z własnego salonu, pracuje 5 godzin zamiast 10 i zastanawia się, po co tak długo zwlekała. "Okazało się, że ludzi nie obchodzi, ile mam lat. Obchodzi ich, czy biżuteria jest dobra."

"Myślałam, że zamknięcie sklepu to koniec. A okazuje się, że to dopiero początek". A okazuje się, że to dopiero początek" — mówi Kasia Kowalska, która po 40 latach prowadzenia małej pracowni jubilerskiej w Sanoku przechodzi całkowicie na sprzedaż internetową.

Sklep stacjonarny ma ograniczenia. "Mogę obsłużyć tylko klientki z okolicy albo te, które akurat przechodzą. Online? Ktoś z Gdańska zamawia o północy, ktoś z Wrocławia o siódmej rano. Sklep nigdy nie jest zamknięty."

Nie będzie dojazdu, rachunków za ogrzewanie, stania na nogach cały dzień. "Będę pracować przy stole. Jak jestem zmęczona, kończę. Jak mam energię, tworzę. To takie proste."

ODWIEDŹ SKLEP →

Ale jest haczyk: Kasia nie wie, jak długo będzie kontynuować. "Nie młodnieję. Nie wiem, co będzie za rok, dwa lata. Dlatego robię teraz coś, czego nigdy nie robiłam przez 40 lat."

Zanim sklep zamknie się na dobre, wyprzedaje wszystko, co zostało — ostatnie sztuki z pracowni z rabatami progresywnymi do 80% przy zakupie kilku sztuk.

Wszystko jest na pracownia-bieszczady.pl. Im więcej kupujesz, tym większy rabat — nawet do 80%. Srebro prawdziwe, kamienie naturalne. Darmowa wysyłka i 30 dni na zwrot.

"Wszystko, co zostało w sklepie, musi zniknąć. Nie mam gdzie tego trzymać. Wolę, żeby ktoś to nosił, niż leżało w pudłach."

Co różni jej biżuterię od sklepowej? "Robię to ręcznie. Srebro 925, naturalne kamienie. Każda sztuka zajmuje godziny." Pokazuje pierścionek. "Ten? Trzy godziny. W galerii stemplują takie w minutę z taniego metalu. Mój służy lata. Ich? Miesiące."

Każda sztuka jest inna. "Nawet jak powtarzam projekt, zawsze wychodzi trochę inaczej. Nie ma dwóch identycznych."

Sklep zamyka się wkrótce. "Nie wiem, co będzie za rok. Może dalej będę robić online. Może nie. Ale sklep? To koniec." 

Na koniec pytam, co powiedziałaby rzemieślnikom, którzy boją się internetu. "Że to prostsze niż myślą. I że wiek to wymówka. Ja zaczęłam w 63."

"Jak zabraknie, to zabraknie" — mówi Kasia. "Gdy drzwi zamkną się na zawsze, zostanie tylko to, co mam w domu."

ODWIEDŹ SKLEP ONLINE

Informacja o prywatności i RODO (GDPR):
Czasami zbieramy dane osobowe w celach marketingowych, zawsze informując użytkowników o celu ich przetwarzania. Ta strona wykorzystuje pliki cookies do celów marketingowych.

TO JEST REKLAMA, A NIE RZECZYWISTY ARTYKUŁ INFORMACYJNY, BLOG ANI KOMUNIKAT DOTYCZĄCY OCHRONY KONSUMENTA. Właściciele tej strony internetowej otrzymują wynagrodzenie za sprzedaż promowanych produktów.

Informacja marketingowa:
Ta strona internetowa działa jako platforma handlowa. Właściciel strony posiada powiązania finansowe z reklamowanymi produktami i usługami. Właściciel otrzymuje wynagrodzenie w przypadku przekierowania kwalifikowanego klienta — na tym kończy się zakres relacji.