Przewodnik po świecie polskiego rzemiosła 

Najpopularniejsze modele z pracowni Kasi:

WIELKIE MARKI ZAMKNĘŁY JEJ SKLEP PO 40 LATACH.
TO, CO ZROBIŁA POTEM, ZDZIWIŁO CAŁĄ OKOLICĘ.

WIADOMOŚCI Z POLSKI

18.04.2026, 16:15

Magdalena Nowak

SANOK — Kiedy w 2019 roku obok jej pracowni otworzył się salon jednej z największych europejskich marek biżuterii, Kasia Kowalska powiedziała sobie: "Damy radę." 

 

Nie dały rady. 

 

"Przez pierwsze trzy miesiące straciłam połowę klientek" — mówi Kasia, siedząc w pracowni, która przez 40 lat była jej drugim domem. — "Przychodziły, oglądały, a potem szły do galerii. Bo tam było taniej. Bo tam była reklama w telewizji."

Kasia ma 63 lata. Biżuterię robi ręcznie od 23. roku życia. Każdy pierścionek, każda bransoletka, każdy kolczyk — grawerowany, szlifowany, wykańczany palcami, które znają ten metal lepiej niż cokolwiek innego.

 

"Wiesz, ile czasu zajmuje mi jedna bransoletka?" — pyta, podnosząc do światła szeroką bransoletkę z motywem kwiatowym. — "Dwa dni. Czasem trzy. W fabryce? Osiem minut."

Ale fabryka ma budżet reklamowy. Fabryka ma sklepy w każdej galerii. Fabryka ma influencerki na Instagramie.

 

Kasia ma warsztat, swoje ręce i 40 lat doświadczenia.

ODWIEDŹ SKLEP →

Przez kolejne miesiące sklep pustoszał. Kasia zaczęła liczyć dni. "Nie płakałam. Po prostu robiłam to, co zawsze — siadałam do warsztatu rano i kończyłam wieczorem. Tylko że nie było już dla kogo robić."

 

Zamknęła sklep w marcu 2023 roku.

 

Tego samego wieczoru jej wnuczka Zuzia, 24 lata, studentka z Krakowa, powiedziała jedno zdanie, które zmieniło wszystko:

 

"Babciu, a próbowałaś przez internet?"

Kasia nie miała Facebooka. Nie wiedziała, co to Shopify. Nie umiała zrobić zdjęcia telefonem.

 

"Zuzia wszystko ustawiła. Ja tylko robiłam biżuterię i pakowałam paczki."

 

Pierwsze zamówienie przyszło po trzech dniach. Drugie po tygodniu. Po miesiącu Kasia pakowała 15 paczek dziennie.

 

"Płakałam. Ale tym razem z innego powodu."

Dziś, ponad dwa lata później, Kasia wysyła biżuterię do kobiet w całej Polsce. Każda sztuka robiona tak samo jak 40 lat temu — ręcznie, w tej samej pracowni w Bieszczadach, z tym samym grawerem, którego uczyła się od swojej matki.

 

"Kobiety mi piszą: «W końcu coś, co nie wygląda jak z automatu». Albo: «Kupiłam bransoletki w sieciówce, po pół roku sczerniały. Pani bransoletka wygląda jak nowa po dwóch latach»."

 

Różnica jest prosta: biżuteria z fabryki jest produkowana na masę. Biżuteria Kasi jest produkowana dla kogoś.

Każdy grawer jest inny. Każdy wzór — kwiaty, liście, fale, motyle, perły — jest odciskany ręcznie w metalu. To nie jest idealne. I o to właśnie chodzi.

 

"Moje klientki nie chcą ideału z katalogu. Chcą czegoś, co ma duszę. Co ma historię. Co ktoś zrobił specjalnie dla nich."

 

Ile to kosztuje? Mniej, niż myślisz. Bransoletka, którą w galerii handlowej kupiłabyś za 400-600 zł — w pracowni Kasi kosztuje 99-199 zł. Ręcznie robiona, nie masowa.

ODWIEDŹ SKLEP ONLINE

Jest tylko jeden problem: Kasia nie jest fabryką. Robi wszystko sama, z pomocą jednej asystentki. W szczycie sezonu czas realizacji to 5-7 dni.

 

"Nie zamierzam zatrudniać dziesięciu osób i robić tego na taśmie" — mówi stanowczo. — "W momencie, kiedy to zrobię, przestanę być rzemieślniczką. Stanę się tym, przed czym uciekłam."

 

Dlatego asortyment jest ograniczony. Kiedy model się sprzeda, znika. Kasia nie powtarza serii.

 

Kiedy zapytałam ją, czy żałuje tych 40 lat w sklepie, który musiała zamknąć, odpowiedziała bez wahania:

 

"Ani jednego dnia. Każda klientka, która do mnie weszła, zostawiła coś ze sobą. Teraz po prostu wchodzą inaczej — przez ekran zamiast drzwi."

 

A potem dodała, śmiejąc się: "I jest ich trochę więcej niż kiedyś."

Najpopularniejsze modele z pracowni Kasi:

Informacja o prywatności i RODO (GDPR):
Czasami zbieramy dane osobowe w celach marketingowych, zawsze informując użytkowników o celu ich przetwarzania. Ta strona wykorzystuje pliki cookies do celów marketingowych.

TO JEST REKLAMA, A NIE RZECZYWISTY ARTYKUŁ INFORMACYJNY, BLOG ANI KOMUNIKAT DOTYCZĄCY OCHRONY KONSUMENTA. Właściciele tej strony internetowej otrzymują wynagrodzenie za sprzedaż promowanych produktów.

Informacja marketingowa:
Ta strona internetowa działa jako platforma handlowa. Właściciel strony posiada powiązania finansowe z reklamowanymi produktami i usługami. Właściciel otrzymuje wynagrodzenie w przypadku przekierowania kwalifikowanego klienta — na tym kończy się zakres relacji.